
KĄCIK UŻYTKOWNIKÓW - HYDE PARK
2009-08-26
Wiersze uczestników programu
Jako pierwsze prezentujemy wiersze nadesłane przez uczestników programu - Coalę, Lilabeskę i Sylwestra. Zapraszamy do lektury i komentowania twórczości naszych artystów.
Autor - Coala
Ostoją dla zmęczonych.
Usypia w swoich dźwiękach
Ma swój wodny rytm.
Żwawo płynie przez mroźną krainę.
Ruchami swymi brzeg rzeźbi.
Spływa do krainy przedziwnej -
- krainy przynoszącej sen.
Płynęli po aksamitnych wodach.
Czuli zapach wędrownego wiatru.
Żyli kwiecistym życiem.
Stanem świadomości.
Chwilą pełną tchnienia - morską bryzą.
Wiarą w życie człowieka i Pana Boga.
Sen orzeźwiający niczym zimna woda - niech da pewną rzeczywistość po przebudzeniu,
niech nie będzie zjawą.
Otwieram okno i myślę o koncercie,
Który słyszy sam Pan Bóg.
Autor - Lilabeska
To było wczoraj
Nie odbierałaś
Zadzwoniłam
To było później
Odebrałaś
Jednak ja już nie słyszałam
Głoski jedne z drugimi się zlewały
A mnie... Krew zalewała
Jak Twój potok bełkotliwych słów
Od góry przez środek płynęła w dół
Wszystko się we mnie zagotowało
Zadzwoniłam
To było dzisiaj
Nie odbierałaś
Zadzwoniłam
To było później
Odebrałaś
Wykrzyczałaś mi w słuchawkę
Babcia dziecko mi zabrała
Tym razem ja wzięłam z winem karafkę
Sporo sobie nalałam
Myślisz, że wypiłam?
Postawiłam przed sobą
Wszystko z obrusem zrzuciłam
Zadzwoniłam
To było jutro
Nie odebrałaś
Zadzwoniłam
Podniosłaś słuchawkę
A ja... nią trzasnęłam i... zasnęłam
Nie chcę patrzeć w pustą przestrzeń
Nie chcę czekać więcej na Ciebie
Nie chcę słyszeć szmeru słów
Nie chcę! Nie odchodź z moich snów!
Nie chcę widzieć Cię przez mgłę
Nie chcę kochać w ciszy Cię
Nie chcę być uzależniona
Nie chcę!... Patrzeć więcej na nich!
Nie chcę słuchać o opiece
Nie chcę żyć we własnym świecie
Nie chcę od nich nic wielkiego
Nie chcę! Chcę... spokoju świętego!
Deszcz
A w wazonie kwiatki
W drugim też
Pachnący bez
Zapach zmysły koi
A mnie
Głowa boli
Czytam
Uczę się
Kiedy odpocznę?
Wakacje
Praca czeka
Muszę szukać jej
Boję się, że nie podołam
Nie poradzę sobie
Deszcz
Myślę o Tobie
Czy przypomnieć sobie zdołam
Obrazy niczym stop klatka
Ukazują się mi
nie
tamtej krzywdy
Nie wybaczę Ci
Dziękuję, że stosowała wobec mnie wyparcie
Ciche dni bardziej niż awantury bolą
Są dla mnie w oku solą
Osoba, która najbardziej przeze mnie jest kochana
Coraz bardziej ode mnie się oddala
Myślałam, że taką, jaką jestem mnie zaakceptuje
Jednak ona przeze mnie gorzej się czuje
Autor - Sylwester
fotografia w telefonie
pozbawiona mechaniki
dotyku.
gardło suche do bólu
suche do śmierci drzew
a wiosna tuż, tuż
tuż, tuż wolność
tuż, tuż przeszłość
……….a przyjaciele
czyżby obok bo
za daleko.”
ze zbóż płaczących ramionami w mech
wracają imiona do pamiętników
wierzba kładzie kotki-królicze
kurczaczki odrodzenia – na źródła
do morza łez.
Myję twarz, którą poznałem dzisiaj
jakoś bardziej
Jakoś bardziej gesty bardziej skore
do powitań
bardziej radosne w twórczym gwarze ulic.
Tematy snują się meandrami rzek
meandrami ulic.
Wiadukty grzbietami zapraszają
samoloty do Krainy Marzeń.
Wiersz dedykowany
Marzence K.
Autor - Coala
Strumień ( dla A )Płynący strumień - ostoją dla spragnionych.
Ostoją dla zmęczonych.
Usypia w swoich dźwiękach
Ma swój wodny rytm.
Żwawo płynie przez mroźną krainę.
Ruchami swymi brzeg rzeźbi.
Spływa do krainy przedziwnej -
- krainy przynoszącej sen.
WędrowcyWędrowali przez malowane pola i góry rzeźbione.
Płynęli po aksamitnych wodach.
Czuli zapach wędrownego wiatru.
Żyli kwiecistym życiem.
***Czym jest dla mnie poezja?
Stanem świadomości.
Chwilą pełną tchnienia - morską bryzą.
Wiarą w życie człowieka i Pana Boga.
PragnienieBoże daj mi sen niech ukoi lęk, który nie będzie jawą.
Sen orzeźwiający niczym zimna woda - niech da pewną rzeczywistość po przebudzeniu,
niech nie będzie zjawą.
KoncertRano budzi mnie piękny śpiew polnego skowronka.
Otwieram okno i myślę o koncercie,
Który słyszy sam Pan Bóg.
Autor - Lilabeska
Do matkiZadzwoniłam
To było wczoraj
Nie odbierałaś
Zadzwoniłam
To było później
Odebrałaś
Jednak ja już nie słyszałam
Głoski jedne z drugimi się zlewały
A mnie... Krew zalewała
Jak Twój potok bełkotliwych słów
Od góry przez środek płynęła w dół
Wszystko się we mnie zagotowało
Zadzwoniłam
To było dzisiaj
Nie odbierałaś
Zadzwoniłam
To było później
Odebrałaś
Wykrzyczałaś mi w słuchawkę
Babcia dziecko mi zabrała
Tym razem ja wzięłam z winem karafkę
Sporo sobie nalałam
Myślisz, że wypiłam?
Postawiłam przed sobą
Wszystko z obrusem zrzuciłam
Zadzwoniłam
To było jutro
Nie odebrałaś
Zadzwoniłam
Podniosłaś słuchawkę
A ja... nią trzasnęłam i... zasnęłam
Nie chcę
Nie chcę patrzeć w pustą przestrzeń
Nie chcę czekać więcej na Ciebie
Nie chcę słyszeć szmeru słów
Nie chcę! Nie odchodź z moich snów!
Nie chcę widzieć Cię przez mgłę
Nie chcę kochać w ciszy Cię
Nie chcę być uzależniona
Nie chcę!... Patrzeć więcej na nich!
Nie chcę słuchać o opiece
Nie chcę żyć we własnym świecie
Nie chcę od nich nic wielkiego
Nie chcę! Chcę... spokoju świętego!
Rafałowi
Deszcz
A w wazonie kwiatki
W drugim też
Pachnący bez
Zapach zmysły koi
A mnie
Głowa boli
Czytam
Uczę się
Kiedy odpocznę?
Wakacje
Praca czeka
Muszę szukać jej
Boję się, że nie podołam
Nie poradzę sobie
Deszcz
Myślę o Tobie
Czy przypomnieć sobie zdołam
Obrazy niczym stop klatka
Ukazują się mi
nie
tamtej krzywdy
Nie wybaczę Ci
DziękujęDziękuję rodzinie za wsparcie...
Dziękuję, że stosowała wobec mnie wyparcie
Ciche dni bardziej niż awantury bolą
Są dla mnie w oku solą
Osoba, która najbardziej przeze mnie jest kochana
Coraz bardziej ode mnie się oddala
Myślałam, że taką, jaką jestem mnie zaakceptuje
Jednak ona przeze mnie gorzej się czuje
Autor - Sylwester
Krzyk w NocyKrzyk snu jak wiara
fotografia w telefonie
pozbawiona mechaniki
dotyku.
gardło suche do bólu
suche do śmierci drzew
a wiosna tuż, tuż
tuż, tuż wolność
tuż, tuż przeszłość
……….a przyjaciele
czyżby obok bo
za daleko.”
***Ze spalonych Krzyży
ze zbóż płaczących ramionami w mech
wracają imiona do pamiętników
wierzba kładzie kotki-królicze
kurczaczki odrodzenia – na źródła
do morza łez.
Myję twarz, którą poznałem dzisiaj
jakoś bardziej
Jakoś bardziej gesty bardziej skore
do powitań
bardziej radosne w twórczym gwarze ulic.
Tematy snują się meandrami rzek
meandrami ulic.
Wiadukty grzbietami zapraszają
samoloty do Krainy Marzeń.
Wiersz dedykowany
Marzence K.
autor: karolina
POKAŻ KOMENTARZE [ 1 ]
Użytkownik: Awalokiteśwara
No cóż, można i tak, zamienić przesadny subiektywizm związany z "dolegliwością" w bardziej dokładny i szczegółowy wgląd. We wszystkim można znaleźć mądrość. Chociaż nie rozumiem przesadnego przywiązania artystów do "zewnętrznych mocy".
Leki i zioła mogą wchodzić w interakcje!
Osoby chorujące na schizofrenię często poza neuroleptykami przyjmują również inne leki.
Warto pamiętać, że niektóre z ziół i suplementów diety obniżają skuteczność neuroleptyków lub wywołują niepożądane efekty uboczne.
Osoby chorujące na schizofrenię często poza neuroleptykami przyjmują również inne leki.
Warto pamiętać, że niektóre z ziół i suplementów diety obniżają skuteczność neuroleptyków lub wywołują niepożądane efekty uboczne.