Wpisy użytkownika

z.apacki

 
 
25 maja 2007

Mój sposób odżywiania.

Przeczytałem gdzieś  tym w serwisie o problemach osoby z nadwagą. Nie mogę teraz tego znaleźć,bo bym mu polecił mój sposób odżywiania.Zapewnia spadek masy ciała, poprawę samopoczucia,oczyszczanie organizmu,eliminuje wiele schorzeń i według mnie jest stosunkowo mało

Jestem osobą leczącą się na schizofrenię. Chcę podzielić się moją opinią na tematy związane z odżywianiem. Odwiedź Też moją stronę także.

                            pozdrawiam Zdzich

Daj szansę swojemu organizmowi

 
Przez kilkanaście lat zmagałem się z problemami zdrowotnymi, w tym z nadwagą. Próbowałem różnych polecanych metod „zdrowego trybu życia” i diet. Nie odnosiły pożądanych skutków. W końcu po pięćdziesiątce wziąłem sprawy w swoje ręce i wypracowałem swój własny sposób odżywania. Okazał się skuteczny!

Zapraszam do zapoznania się z moim sposobem odżywiania. Postaram się krótko wyjaśnić, na czym on polega i dlaczego według mnie jest skuteczny.
Co dał mi mój sposób odżywania?

pozbyłem się nadwagi

pozbyłem się nadmiernego

poziomu cholesterolu

pozbyłem się nadciśnienia

tętniczego

jestem bardziej sprawny

fizycznie i intelektualnie

jestem aktywny

mam dobre samopoczucie

zdecydowanie ograniczyły

się dolegliwości związane ze złą pracą układu krążenia krwi

zdecydowanie poprawiła się

praca układu pokarmowego, który ma bardzo duży wpływ na funkcjonowanie

całego organizmu

Przy tym jem do syta nawet produkty, które uchodzą za niezdrowe (słodycze, mięso, tłuszcze itp.), nie mam dyskomfortu z tytułu konieczności ograniczania ilościowego i rodzaju produktów w posiłkach, a do tego dokonałem tego w sposób naturalny, nie używając leków i środków chemicznych.
Czy to możliwe?
Brzmi to niewiarygodne, ale jest to możliwe i do tego bardzo proste!
Podstawą mojego sposobu na pozbycie wskazanych wyżej dolegliwości jest założenie, że na stan naszego zdrowia większy wpływ ma sposób odżywiania, a nie, co się zjada i w jakich ilościach.
Powrót do natury.
Człowiek jest ssakiem, który żyje setki tysięcy lat. Przez ten okres organizm człowieka był kształtowany przez środowisko naturalne, w którym funkcjonował. Do niedawna nie było mowy o tzw. chorobach cywilizacyjnych, choć trzeba przyznać, że ludzie żyli średnio nieco krócej, ale całkiem z innych powodów. Czy jednak jesteśmy w dzisiejszych czasach skazani na choroby cywilizacyjne? Wydaje mi się, że nie. Obecnie można spotkać jeszcze wiele społeczeństw nie chorujących na te schorzenia, na przykład część rodzin Cygańskich. Dlaczego?
Nadal żyją w zgodzie z naturą i tym, jak organizm człowieka przez tysiące lat się ukształtował: często jedzą raz lub dwa razy dziennie. Ponadto swoich posiłków nie przygotowują ze sterylnej, higienicznej żywność pozbawionej wszelkich "nieczystości" (m.in. bakterii, zanieczyszczeń organicznych i nieorganicznych). Tym samym lepiej pracuje ich układ odpornościowy oraz układ pokarmowy. Alergia dla nich to egzotyczna choroba. Zdecydowanie mniej chorują.
 
Jedzenie i czas niejedzenia.
Uważam, że największym nieporozumieniem jest obecnie zalecanie osobom z nadwagą jedzenia częstych posiłków, w małych ilościach i bez tzw. „niezdrowych” produktów. To według mnie jest niezdrowe i może pozbawiać organizm potrzebnych składników.
Okazuje się jednak, że człowiek na przestrzeni swojej ewolucji jadał rzadko, lecz do syta, to co było dostępne. Posiłek następny jadał przeważnie dopiero, gdy wygłodniał.
Organizm ludzki (i jego poszczególne komórki) odżywiają się, pobierając potrzebne elementy z pokarmu. Następnie organizm potrzebuje spoczynku. Czasem, w którym organizm powinien skutecznie wydalić substancje niepotrzebne i szkodliwe, jest sen i czas pomiędzy posiłkami. W obecnych czasach okres spoczynku jest za krótki, a ilość niepotrzebnych substancji z posiłków coraz większa. Organizm nie może się z tym uporać, bo dajemy mu za mało czasu, by usunął zbędne substancje.
Człowiek jest wyposażony przez naturę w wiele układów, w tym między innymi systemy samoregulacji oraz zwalczania schorzeń i dolegliwości.
Dajmy im szansę, by mogły robić to skutecznie!
Układy te „wiedzą”, ile dany osobnik powinien ważyć, jak wiele poszczególnych związków powinien zachować w organizmie. Pozostałe usuwa.
Musi mieć jednak odpowiednią ilość czasu.
Moje zasady odżywiania.
O ile w obecnych czasach trudno nam znaleźć czas na odpoczynek od posiłków, które są często „niezdrowe”, a tryb życia jest stresujący i sprzyja rozwojowi chorób „cywilizacyjnych”, należy przedłużać okres spoczynku organizmu (bez jedzenia). Pewną formą stosowaną od bardzo dawna i obecnie są tzw. posty uzdrawiające i odchudzające oraz głodówki.
Sedno sprawy?
Przy dolegliwościach, które opisuję, sprawdza się następujący sposób odżywiania:

rano nie należy

jeść śniadań, a pić powinno się jedynie wodę lub napoje niskosłodzone

(zawierające niewiele substancji odżywczych). Ja np. piję tylko

słodzoną cukrem kawę zbożową z mlekiem

obiadu nie należy

jeść wcześniej niż po godz. 13

kolację należy

spożywać najpóźniej do godz. 18 ÷ 19

Uwaga! Nawet małe posiłki przed południem skutecznie zniweczą osiągnięcie pożądanych efektów.

dla zapewnienia lepszego

komfortu można co kilka dni (np. w niedziele i święta) jeść śniadanie

normalnie.

 Samopoczucie zdecydowanie poprawi się już po kilkunastu dniach. Po kilku dniach wasz układ pokarmowy przystosuje się do nowego sposobu odżywiania. Na początku mogą wystąpić dolegliwości związane z niejedzeniem śniadań (głód), ale z czasem na pewno ustąpią. Nasz organizm poradzi sobie z brakiem pokarmu przed południem, przecież ma on zapasy w postaci tkanki tłuszczowej, którą zgromadził między innymi na taką okoliczność. Dajmy szansę swojemu organizmowi, aby mógł z niej się odżywiać, a wtedy na pewno stracimy na wadze. Nadwaga będzie się systematycznie zmniejszać.
Przede wszystkim – brak śniadań.
Innym lansowanym według mnie nieporozumieniem jest zalecenie osobom z nadwagą jedzenia obfitych śniadań, średnich obiadów i małych (bądź w ogóle nie jedzenie) kolacji. Jednakże rano jest właśnie najlepszym czasem na pozbycie się tkanki tłuszczowej, bo istnieje wtedy duże zapotrzebowanie na pokarm.
Dodatkowo, co jest bardzo istotne, w porze rannej przedłużamy czas na oczyszczanie organizmu ze zbędnych i szkodliwych substancji, co powoduje zdecydowaną poprawę samopoczucia, ustępowanie innych dolegliwości (po prostu nowe życie!).
Zgodnie z wypracowaną przeze mnie praktyką, obiady można jeść dopiero po godzinie 13. Do kolacji można dojadać smaczne potrawy i desery oraz „zaoszczędzone" śniadanie. Dodatkowo można jeść normalne kolacje, jednak nie później niż do godziny 18. ÷ 19.
Podsumowanie i wnioski
Uważam, że przedstawione przeze mnie zalecenia, są najmniej uciążliwą metodą odchudzania i samooczyszczania. Często okres niejedzenia przypada w czasie pracy zawodowej, co dodatkowo powoduje, że zapomina się o głodzie. Po pierwszych objawach poprawy z reguły nie wraca się już do jedzenia śniadań. Pierwsze efekty dodatkowo zachęcają do kontynuowania.
Waga ciała powinna systematycznie spadać średnio 2 kg miesięcznie i ustabilizować się na poziomie normy dla danego wzrostu. Zatem okres odchudzania trwać może często kilkanaście miesięcy. Potem należy kontrolować wagę ciała, stosując ranne głodówki w miarę potrzeby, by nadwaga i dolegliwości nie powróciły.
Bardzo ważne! Nie stosować u dzieci. Mogą być przeciwwskazania w stosowaniu rannych głodówek spowodowane schorzeniami układu pokarmowego. Przed zastosowaniem rannych głodówek należy skonsultować się z lekarzem by ustalić czy nie ma przeciwwskazań. O ile objawy złej pracy układu pokarmowego nie ustąpią po kilku dniach po rozpoczęciu przedpołudniowych głodówek, należy głodówki przerwać, dać się przebadać i ustalić prawdziwe przyczyny dolegliwości układu pokarmowego.

W początkowej fazie mogą wystąpić lekkie bóle głowy i lekkie bóle pod łopatkami spowodowane obniżeniem się ciśnienia tętniczego. Poprawia się działanie układu krążenia. Znaczy to, że proces przebiega prawidłowo i skutecznie. Po pewnym czasie objawy te ustąpią.
Błonnik.
Dodatkowymi czynnikami usuwania złogów złego cholesterolu i lepszej pracy układu pokarmowego, który ma duży wpływ na funkcjonowanie całego organizmu, jest spożywanie odpowiednich błonników naturalnych lub ich odpowiednich naturalnych substytutów (można je teraz bez trudu nabyć w aptekach).
Unikać stresów ponieważ są one także przyczyną schorzeń kardiologicznych.
 
 
Prawidłowa dieta.
Najbardziej poprawnym odżywianiem nie jest „mój sposób odżywiania”, lecz systematyczne odżywianie prawidłowe. Należy z umiarem jeść pokarmy z dużą ilością błonnika, owoców, warzyw i kapusty kiszonej. Ponadto wskazane są jaja, mięso gotowane oraz mleko bez konserwantów – szczególnie zsiadłe, które przywraca prawidłową florę bakteryjną w naszym organizmie. Przy tego typu odżywianiu organizmowi wystarcza czasu na pozbycie się złych substancji podczas spoczynku nocnego. Powinno się także unikać potraw pieczonych, przesłodzonych, z dużą ilością tłuszczy oraz zawierających konserwanty, które powodują niszczenie prawidłowej flory bakteryjnej, a tym samym zmniejszenie odporności na choroby. Wskazane jest spożywanie naprawdę niewielkich ilości alkoholu i nie za często.
 
Proponowana przeze mnie metoda nie jest leczeniem, lecz przywracaniem naturalnymi metodami prawidłowego funkcjonowania organizmu .Można ją stosować wyłącznie u osób dorosłych.
Nie mam wykształcenia medycznego, a do wniosków, które prezentuję, doszedłem korzystając z logicznego myślenia, obserwacji ludzi i ich problemów zdrowotnych, ogólnie dostępnej sprawdzonej wiedzy oraz na podstawie wypróbowania metody na sobie i znajomych, którzy zdecydowali się poddać się mojej metodzie odżywania. Wyniki są bardzo pozytywne. Informacje zawarte w tym tekście proszę traktować jako moją opinie na te tematy.
Ważyłem 97 kg – ważę 70 kg. Miałem nadciśnienie tętnicze, wysoki poziom cholesterolu i problemy kardiologiczne – teraz nie mam. Miałem wiele innych dolegliwości – teraz ich nie mam.
Podobne problemy zdrowotne, z którymi ja się borykałem, ma wiele osób - szczególnie mężczyzn w sile wieku. Objawia się to niestety m.in. bardzo wysoką umieralnością mężczyzn po pięćdziesiątce w porównaniu kobietami w podobnym wieku. Nasza służba zdrowia nie radzi sobie w prowadzeniu skutecznej profilaktyki.
 
                                                            napisał

 Zdzisław

Wpis pochodzi z bloga użytkownika: twoje osobiste okno na świat      POKAŻ KOMENTARZE [ 0 ]

 
 
 
 
 
 
 
 
O historii słów kilka
Pierwsze wiadomości o schizofrenii pochodzą jeszcze ze starożytności; wzmianki o chorobie odnaleźć można m.in. w Piśmie Świętym.
Termin ‘schizofrenia’ został wprowadzony w roku 1911 przez E. Bleulera – dla psychozy opisanej przez Kraeplina jako ‘dementia praecox’.