Wpisy użytkownika

tede_79

 
 
15 marca 2007

bez tytułu

                                   Serce i zmysly
Sam z soba w myslach rozmawiam,
ujrzanych znajomych gestem pozdrawiam.
Cos w duszy hucz, cos w duszy strzela.
To to ze nie mam juz przyjaciela.

To takie uczucie jak czlowiek wolno plynie
nie widzi ludzi nie widzi ntez plazy
i czeka az ta smutna mysl w sercu minie
Wtedy ujrzy to o czym marzy

Przez plonacy kres ludzi i ich wyobrazen
powraca do roznych chwil i zdarzen
I widzi zycia cale obrazy
slyszy slowa bez skazy
Wciaz o to sie potyka i nad tym sie glowi
nie wie komu ufac - sercu czy rozumowi.

Ps
 Chetnych zapraszam do komentowania wiersza

Wpis pochodzi z bloga użytkownika: anonim     POKAŻ KOMENTARZE [ 0 ]

 
 
15 marca 2007

bez tytułu

Codziennie zastanawiam sie czy isc do pracy.A zastanawiam sie z 2 powodow, po 1 mam pomysl na maly interes [ale musialbym sie nauczyc dwoch rzeczy w tym jednej trudnej- malowania aerografem] i nioe chcialbym, sobie pluc w brode kiedys ze pracuje jak robot- ciagle polecenia , malo inwencji wlasnej, a po 2 troche sie obawiam czy dalbym rade[ chociaz mysle ze jakbym sie postaral to bym dal w przecietnej pracy a mam oferte jako dostawca w godz od2-4do11-13, niestety nie 5 a 6 dni w tygodniu.Plusem jest ze pracowalbym jako kierowca - a lubie jezdzic i prawie nigdy mnie to nie meczy.Kurde zeby ta praca byla od pn do pt od 4 do 11 to bym sie nie zaqstanawial- bo po powrocie to drugie zajecie traktowalbym jako hobby i jesli by bylo zainteresowanie takimi rzeczami jakie chce robic wtedy bym rzucil zwykla prace i tym sie zajal.Jakbym znalazl prace na 3/4 etetu od pn do pt i cos w miare interesujacego mnie a przynajmniej nie przerabanego...Dobrze ze powyjezdzalo sporo osob za granice- sa wieksze szanse na w miare niezla prace.Takie mam marzenie a od padziernika pracowac na poletatu, zajmowac sie tym hobby a w weekendy kontynuowac studia.
Zycze wszystkim powodzenia , zeby po troche zwiekszali kroki do momentu kiedy jest najwiecej satysfakcji przy mozliwie jak najmniejszym zmeczeniu.
                                                               Pozdrawiam

Wpis pochodzi z bloga użytkownika: anonim     POKAŻ KOMENTARZE [ 0 ]

 
 
15 marca 2007

bez tytułu

Jestem tutaj nowy, nie widzialem jakiegos linku otwierajacego pole do wpisu odnoszacy sie do twojego almedina.Mam podobne zdanie do ciebie co do tego co jest nienormalne[spojrzenie innych na chorych] i mysle ze to jest glownym powodem ze nie potrafie zaakceptowac tej choroby.Zawsze kiedy poznaje jakas dziewczyne ktora mi sie podoba albo mnie soba zainteresuje czuje potworny stres, zawsze sie boje jak plec przeciwna o ktora zabiegam zareaguje.Chociaz sie znacznie ustatkowalo moje pocz wartosci i nieco wzrosla pewnosc siebie to sa momenty ktorych nie wytrzymuje psychicznie i sie poddaje- to momenty kiedy np jade autobusem , ktorym jedzie tez jakas dziewczyna i co jakis czas spogladamy na siebie.Jestem pewien ze gdyby nie ta choroba bylbym z dosc ladna i wartosciowa dziewczyna, czasami mnie roznosi czasami sie doluje kiedy w moje zycie szczescie i radosc wejdzie cala swoja wielkoscia??

Wpis pochodzi z bloga użytkownika: anonim     POKAŻ KOMENTARZE [ 0 ]

 
 
13 marca 2007

bez tytułu

Od jakiegos czasu mam ochote pojezdzic na rowerze.Za dlugo juz siedze w domu,ale nie ma chetnych a samemu mi sie nie chce nawet z domu wychodzic [ dobrze ze mam psa z ktorym trzeba min 3 razy dziennie wyjsc].Brak towarzystwa z jednej strony dobrze na mnie wplywa[ mozna sie wyciszyc] , z dugiej strony troche samotnosc mi doskwiera.Moze uda sie kiedys stworzenie jakis paczek ludzi z tym samym problemem z tych samych okolic.Nie wiem jak wam ale mi brakuje uczciwej przyjazni , czegos wiecej tez.Ale moj optymizm czasem zamiera bo brakuje mu paliwa i chyba brakuje mi sily zeby odwazniej szukac i poznawac ludzi, moze tu mi sie uda przezwyciezyc.

Wpis pochodzi z bloga użytkownika: anonim     POKAŻ KOMENTARZE [ 0 ]

 
 
 
 
 
 
 
 
Kilka faktów...
Według WHO na schizofrenię choruje obecnie około 24 mln ludzi na całym świecie; przeważają osoby z grupy wiekowej 15-35 lat.
Ponad 50% chorujących na schizofrenię nie jest objęta odpowiednią opieką medyczną i leczeniem.