|
4 listopada 2008
Pamiętam kiedy 3 lata temu
Miałam sporo poważnych problemów
Nie wiedziałam co się ze mna dzieje
Myslałam, że zaraz oszaleję
Miałam kompletny chaos w głowie
Natłok myśli co wyrażało się w mowie
Zaczęłam słyszec różne dziwne głosy
A raz z wściekłości targałam z głowy włosy
Mówiłam ludziom o moich spostrzeżeniach
A oni mówili że to urojenia
Chciałam, żeby ktoś udzielił mi pomocy
Bo miałam dośc tych bezsennych nocy
Poszłam więc sama do lekarza
Co u wielu chorych nieczęsto się zdarza
Lekarz okazał mi swoje zrozumienie
I skierował na szpitalne leczenie
Leżałam ponad miesiąc na oddziale
A mój stan nie poprawiał się wcale
Lecz w końcu wypisano mnie do domu
O diagnozie nie mówiąc nikomu
Jakież było moje zdziwienie
Gdy okazało sie że mam schizofrenię
Nie chciałam przyjąć tego do wiadomości
I było we mnie tak wiele złości
Jednak w końcu z diagnozą się pogodziłam
I można powiedziec ze troszkę uspokoiłam
Nauczyłam się życ z tą chorobą
I stałam się bardziej świadomą osobą
Ten wiersz napisałam rok temu w moje urodziny :)
Teraz też piszę wiersze ale troche krótsze niż ten ktory zamieściłam powyżej :)
Pozdrawiam serdecznie
Wpis pochodzi z bloga użytkownika:
dunia33
|